Migawki ze Stambułu

2015-11-17

Stambuł ? widok na zatokę Złoty Róg i Bosfor

Bosfor ? szybki transfer z Europy do Azji.

Mosty są dwa, trzeci w budowie. Ten zaprojektowany przez Leonarda da Vinci nigdy nie powstał.

Fusion kuchni Imperium Osmańskiego z kuchniami świata zachodniego i wschodniego. Bo Stambuł to nie tylko kebab i baklawa.

Fusion urody ? klasycznej, stereotypowo tureckiej ? z nutą czerkieską i niebieskooką, znad Morza Czarnego. Bo rodowita Turczynka może być naturalną blondynką.

Mix kolorowych, modnych, muzułmańskich chustek z plejadą równie kolorowych szortów i topów. Czadory ? widok rzadki, dotyczy najbardziej konserwatywnych dzielnic. Ubrane w czarne szaty kobiety odwiedzające tłumnie centrum to turystki z krajów arabskich.

Stambuł jest miastem wielu współgrających ze sobą Wschodów i Zachodów. Wielkiego bajzlu i wielu kontrastów.


Kolory Tarlabasi

?stiklal (Aleja Niepodległości) to osobna kategoria. Niby ulica, aleja, deptak: unikalny twór miejskiej tkanki. Strumień ludzi, miliony stóp i obuwia ? zarówno tych z najwyższej półki jak i najtańszych plastikowych podróbek z ulicznego bazaru. Mix kultur, języków i trendów. Turyści mieszają się tu z ekspatami, rezydenci Beyo?lu z zakupoholikami z czterech stron miasta. Farbowane na blond właścicielki oryginalnych lub podrabianych torebek Louis Vuitton mijają zakrywające chustą włosy konserwatywne muzułmanki.

Pierwotnie ?Grand Rue De Pera? (Stambuł był w końcu swego czasu ?Paryżem Wschodu?), po utworzeniu w 1923 roku Republiki ? Aleja Niepodległości. Ten liczący zaledwie półtora kilometra odcinek przeżył niejedno. Do dziś odbywa się tu większość legalnych demonstracji i nielegalnych protestów. Aleją maszerują dziennie trzy miliony przechodniów, stambulczyków i przejezdnych. Sklepy, kawiarnie, bary i kluby przyciągają jak magnes. ?stiklal nie zna podziałów wiekowych ani społecznych. Mieszają się tu języki, kultury, narodowości. Można lekką ręką wydać połowę średniej pensji w restauracji z widokiem na Bosfor albo przysiąść na niepozorny taborecie i wypić herbatę za przysłowiową turecką lirę. Taksim nie wyklucza.

Przystań Kabatas

Eminou ? stąd odpływją promy na Bosfor i morze Marmara

Prom do Uskadar ? azjatyckiej dzielnicy Stambułu

Tekst i zdjęcia : Agata Wielgołaska

Agata Wielgołaska jest współautorką książki ?Turcja-Półprzewodnik Obyczajowy? oraz bloga ?(agaty) Tureckie Kazania?, ukończyła socjologię na Uniwersytecie Warszawskim. Weteranka unijnych programów ? trzy z nich przywiodły ją do Turcji. Spędziła rok w Kayseri, konserwatywnym mieście położonym w centralnej Anatolii, gdzie pracowała w uniwersyteckim biurze wymian międzynarodowych. Zakochana w Stambule, w którym mieszka od dziewięciu lat. Zajmowała się badaniami rynku, uczyła języka angielskiego, obecnie kończy pracę nad kolejną ?turecką? książką. Cały czas nie może zdecydować, która strona Bosforu bardziej ją pociąga.

 

Pokaż więcej wpisów z Listopad 2015
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel